Nauka na wesoło - pomidor

Często pomagam dzieciom w nauce i mam kilka swoich ulubionych technik i metod pracy, którymi się z Wami podzielę w kilku kolejnych artykułach.

Wiem doskonale, że mało kto chce być nauczycielem swoich dzieci, chyba wszyscy wolelibyśmy, żeby szkolnych przedmiotów dziecko uczyło się w szkole. Ale póki co nie mamy innego wyjścia. Po pierwsze nauczyciele nadal zadają prace domowe, a po drugie, szkoła usiłuje dzieciom kłaść suchą wiedzę łopatą do głowy, co może je zniechęcić do nauki.

Skoro już musimy z naszym dzieckiem trochę posiedzieć, to wykorzystajmy ten czas, aby je nauczyć, jak może pracować przyjemnie i skutecznie. Nauczmy swoje dziecko technik, które mu ułatwią pracę i zapamiętywanie. Dziecko szybciej zacznie się uczyć samo, będzie to robiło chętniej i będzie osiągało lepsze wyniki w szkole, a więc na pewno gra jest warta świeczki, opłaci się to nam i dziecku.

Technika pomidora

To jest moja ulubiona technika pracy z dziećmi w czasie nauki, chociaż zastała wymyślona dla dorosłych, którym trudno jest zmobilizować się do nudnych zajęć.

Nazwa techniki została wzięta z kuchennych minutników w kształcie pomidora, które świetnie się nadają do wyznaczania czasu pracy i przerwy. Nie musicie jednak kupować takich minutników, bo są już dostępne programy na komputery i komórki, które mogą zastąpić minutnik w tej technice.

technika pomidora

Technika ta polega na tym, że pracujemy z dzieckiem w cyklach: czas intensywnej pracy (15-25 minut, nazywane "pomidorem") i czas przerwy (5-10 minut).

Pracuje się na czas, nie na wykonanie zadania. Z góry planujemy, ile pomidorów dzisiaj zrobimy. Do planowania i zapisywania, czy plan został wykonany, dobrze jest mieć przeznaczony osobny zeszyt. Im młodsze dziecko, tym mniej pomidorów planujemy i tym są one krótsze. W szkole podstawowej będą to około 4 pomidory 25-minutowe dziennie. Zaczynamy od dwóch pomidorów 15-minutowych, a potem można stopniowo zwiększać ich ilość i długość. Każde dziecko ma inny optymalny czas pracy w skupieniu i uważnie obserwując dziecko szybko dostosujemy długość trwania pomidora do jego możliwości. Ważne, żeby dziecko z góry wiedziało, ile pomidorów dzisiaj zrobi i żeby miało pewność, że przy solidnej pracy nie będziemy próbowali przedłużyć nauki nawet, jeśli jej nie dokończy.

Ważne jest również to, aby dziecko dobrze poznało zasady tej techniki, zanim zacznie ją stosować. W trakcie pracy przypominajmy mu te zasady, dzięki temu nauczy się tak pracować również bez naszej pomocy.

1. Przygotowanie do pracy

Dziecko otwiera okno, sprząta biurko i wyciąga zeszyty. Sprawdza, co dzisiaj ma do zrobienia i planuje, ile pomidorów poświęci na każdy przedmiot. Zapisuje to sobie w zeszycie, pamiętając o dacie.

Na przykład:

29.10.2015 (czwartek)

  • Zadanie z matematyki - 1 pomidor
  • Wypracowanie z polskiego - 2 pomidory (pierwszy napisanie, drugi sprawdzenie i korekta)
  • Nauczenie się z historii - 1 pomidor

technika pomidora

Początkowo nieco pomagajmy dziecku w planowaniu, ale nie róbmy tego bez jego udziału, bo natychmiast zrzuci na nas całą odpowiedzialność za swoją naukę i będzie się przed nią rękami i nogami broniło, wymyślając coraz to nowe wymówki. Niech samo wyznacza sobie czas i plan pracy, nawet jeśli początkowo nie będzie mu to wychodziło. Będzie pracowało chętniej i z większym zapałem, jeśli samodzielnie będzie sobie wyznaczało zadania.

Miałam kiedyś uczennicę o bardzo zdecydowanym charakterze. Początkowo w ogóle nie widziała sensu w nauce, została przez mamę zmuszona do spotkania ze mną niemal siłą, ponieważ z matematyki łapała same jedynki.

Siadła naburmuszona, ze skrzyżowanymi rękami. Zapytałam ją, co chciałaby poćwiczyć. Oczywiście nic nie chciała, bo przecież matematyka i tak jest bez sensu. Otworzyłam książkę i pytałam przy kolejnych zadaniach. "Może poćwiczymy to? Coś musisz wybrać, bo mi się tutaj zanudzisz mi przez całą godzinę. Albo ja z Tobą się zanudzę i będziesz mnie miała na sumieniu. ;) " Pytałam ją o to za każdym razem i uczyłam wyłącznie tego, co ona sama uznała za warte poćwiczenia. Wkrótce dziewczynka przychodziła już do mnie chętnie i z całym zestawem pytań, zapamiętywała sobie w szkole wszystko to, czego nie rozumiała. Pytała i ćwiczyła, a na koniec roku wywalczyła czwórkę, z czego była bardzo dumna. Myślę, że tej dziewczynce pomogło właśnie to, że postanowiła przejąć odpowiedzialność za swoją wiedzę. Nie stałoby się tak, gdybym próbowała jej tłumaczyć zagadnienia z programu, nie pytając jej o zdanie, co sama chce poćwiczyć.

Dlatego tak ważne jest, aby jak najszybciej włączać dziecko w planowanie jego pracy.

2. Praca

Plan jest już gotowy, teraz dziecko nastawia minutnik na czas pomidora i zaczyna pracę. Pomidor zostanie zaliczony, jeśli dziecko intensywnie i bez przerwy będzie pracowało od startu aż do momentu, kiedy zadzwoni minutnik.

Wszystkie rozpraszacze w postaci komórek czy internetu są wyłączone. Jeśli dziecko przerwie pracę, to wie, że niezależnie od przyczyny ten pomidor przepada, czyli będzie musiało go zrobić jeszcze raz, a więc czas zaplanowany wcześniej na pracę się wydłuży.

Jeśli dziecko często się rozprasza, przypomina sobie nagle o czymś, o czym musi porozmawiać, to wtedy możemy zaproponować mu, aby szybko zapisało w zeszycie obok planu pracy, przy pomidorze, który właśnie robi, myśli, które go rozproszyły i które uznał za ważne (na przykład: "zapisać się na kurs tańca", "opowiedzieć mamie o awanturze na lekcji polskiego"). Przyda się to z trzech powodów:

  1. Dziecko nauczy się zauważać myśli, które go rozpraszają w czasie pracy. Mało tego, nauczy się, co z nimi zrobić. Bezcenne dla wielu ludzi, nawet dorosłych. ;)
  2. Dziecko po zapisaniu myśli chętnie podejmie przerwanego pomidora wiedząc, że nie musi już pamiętać, co takiego go rozproszyło - bo ma to zapisane i będzie mógł do tego potem wrócić.
  3. Zapisane w zeszycie myśli pozwolą nam ocenić, jak często dziecko się rozprasza, czy warto skrócić lub wydłużyć czas jego pomidorów.

3. Przerwa

Gdy pomidor się skończy, dziecko przerywa pracę, zaznacza w zeszycie "ptaszek" przy skończonym pomidorze i włącza na minutniku czas przerwy - standardowo jest to 5 minut. W czasie przerwy dziecko może się załatwić, zjeść kanapkę, zrobić kilka przysiadów lub po prostu pochodzić. Dobrze jest otworzyć okno, zrobić parę wdechów, przynieść sobie czystą wodę do picia. Nie rozmawiajmy z nim w czasie przerwy na temat nauki.

Po skończeniu przerwy natychmiast dziecko wraca do pracy - to ważne, ponieważ w czasie 5 minut dziecko już trochę odpocznie ale nie zdąży jeszcze zapomnieć, co robiło i natychmiast może kontynuować pracę.

Jeśli nastolatek robi więcej, niż 4 pomidory dziennie, to co czwarty pomidor powinien on zrobić przerwę dłuższą, trwającą 15-20 minut.

Dlaczego ta technika jest skuteczna?

Dzieci bardzo często ociągają się z pracą w domu, ponieważ obawiają się, że odrabianie lekcji będzie trwało aż do nocy. Niektóre dzieci nie chcą podejmować zadań, które wydają im się za długie lub zbyt trudne. Jeśli obieca się im, że intensywna praca w zaplanowanym z góry czasie wystarczy, wtedy chętniej zabiorą się za najtrudniejsze zadania i najprawdopodobniej je skończą.

Co zrobić, jeśli dziecko mimo wszystko nie zdąży?

Zadanie domowe z jednego przedmiotu nie powinno zająć dziecku więcej czasu, niż 15 minut. Jeśli okaże się, że zaplanowany czas mu jednak nie wystarcza, wtedy można zrobić resztę lekcji zgodnie z planem i wrócić do nie skończonego zadania przy innym przedmiocie, który akurat udało się zrobić szybciej. Jeśli mimo to braknie czasu na odrobienie zadania, można usprawiedliwić dziecku pisemnie, dlaczego nie dokończyło zadania.

Można też porozmawiać z nauczycielami, którzy notorycznie wyznaczają dzieciom zbyt dużo pracy do domu. Pokazać im zeszyt pracy techniką pomidora i pokazać, że dziecko pracuje w domu dużo i systematycznie. Większość nauczycieli samych zaproponuje jakieś rozsądne rozwiązanie. Jeśli tak się nie stanie, pozostanie nam pismo do dyrektora.

Znam kilkoro dzieci, które pracują do późnych godzin nocnych i widzę, jakie są efekty takiej pracy. Dziecko jest przemęczone, myli się często, nie jest w stanie na drugi dzień skupić się i pracować, zaczyna się błędne koło. Taka praca kosztuje go tak dużo wysiłku, że na wszelkich testach i sprawdzianach dziecko jest nadmiernie zestresowane, gdyż zależy mu na tym, żeby ocena była adekwatna do włożonej pracy - aby nauczyciele i rodzice docenili jego wysiłek. Tymczasem stres i zmęczenie powodują, że efekty są coraz gorsze i dziecko zaczyna żyć z przekonaniem, że jest mało zdolne.

Rozsądne ograniczenie czasu pracy dziecka w domu i podział tego czasu na łatwe do "przełknięcia" kawałki, to podstawa.

Pomidorki nam to zadanie bardzo ułatwiają, a więc zachęcam Was do wypróbowania tej metody. Co prawda ta metoda sama w sobie nie jest jakoś szczególnie wesoła ale daje dobre podstawy do tego, żeby nauka stała się przyjemniejsza i łatwiejsza, a to już jest bardzo dobry początek. Poza tym wesołe mogą być pomidorowe przerwy!

Zapraszam Was serdecznie do udostępniania tego artykułu swoim znajomym i na grupach. Myślę, że ta wiedza przyda się każdemu rodzicowi dziecka w wieku szkolnym. Do dyskusji na ten temat - jak zwykle - zapraszam w komentarzach lub na grupie facebookowej Rodzic 2.0 :)


W artykule opisałam elementy Pomodoro Technique®. Technika ta została opracowana przez Francesco Cirillo. Zgodnie z jego wymogami licencyjnymi zamieszczam poniższą informację o tym:

"the Pomodoro Technique® is a registered trademark by Francesco Cirillo. This blog is not affiliated with, associated with, or endorsed by the Pomodoro Technique® or Francesco Cirillo. More you can find at http://pomodorotechnique.com/"